Wednesday, August 28, 2024

Osobliwy dom pani Peregrine – Ransom Riggs – 3 pierwsze książki z serii

 400 str., 

Media Rodzina

Kilka lat temu, gdy szukałam czegoś do czytania w pobliskiej bibliotece, natknęłam się na Miasto cieni autorstwa Rannsowa Riggsa. Tytuł mnie zaciekawił. Z tyłu,  na okładce przeczytałam, że to kolejna część serii, której pierwszym tomem jest Osobliwy dom pani Peregrine. Sięgnęłam więc w 1. kolejności po ten tytuł.

Dziadek 16-letniego Jakuba ginie w tajemniczych okolicznościach. Chłopak jest świadkiem ostatnich chwil życia dziadka, z którym był bardzo związany. Starszy człowiek ostatkiem sił przekazuje wnukowi dziwną informację. Jako że wcześniej też mówił dość dziwne rzeczy, Jakub bierze ostatnie słowa krewnego na poważnie. Zgodnie ze wskazówkami, udaje się z ojcem na pewną wyspę, na której znajduje się tajemnicza pętla czasu. Mieszka w niej pani Peregrine opiekująca się dziećmi, z których każde posiada jakąś niezwykłą umiejętność / cechę. Sama pani Peregrine umie zmieniać się w ptaka. Wspomniana pętla czasu polega na tym, że jej nietypowi mieszkańcy codziennie budzą się tego samego kalendarzowo dnia podczas II wojny światowej. Doba kończy się dla nich w momencie, gdy na ich dom spada bomba zrzucana przez samolot wieczorem. Pani Peregrine zatrzymuje w odpowiednim momencie czas i cofa go do tej samej godziny dobę wcześniej. Potem wszyscy idą spać i budzą się rano itd.

Jakub nie do końca rozumie, po co dziadek kazał mu znaleźć to miejsce. Chłopak uważa się za całkiem zwykłego człowieka, bez nadprzyrodzonych i dziwnych cech lub umiejętności. Nie do końca rozumiał też, w jaki sposób związany z tym miejscem był dziadek. Wraz z biegiem czasu okazuje się, że Jakub odziedziczył po dziadku pewną umiejętność,  dzięki której może ratować dzieci z pętli przed pewnym niebezpieczeństwem. 

Pierwszy tom serii przeczytałam ze sporym zainteresowaniem i zajęło mi to stosunkowo mało czasu. Potem sięgnęłam po dwie kolejne części serii (wszystkich jest sześć), bo tyle było i wciąż tyle jest w najbliższej bibliotece. Ale szczerze powiem – mnie to wystarczy. Przez 2. część, tj. Miasto cieni przebrnęłam z pewnym zmęczeniem. Czytało się ją o wiele gorzej, niż pierwszą. Nieco lepiej wypadł 3. tom pt. Biblioteka dusz. Oczywiście głównymi bohaterami cały czas są Jakub oraz podopieczni pani Pelegrine.

Mam wrażenie – choć oczywiście mogę się mylić, bo nie zgłębiałam tematu – że autor miał dopracowane pomysły jedynie na pierwszą część, choć w zakończeniu i tak pozostawił sobie otwarte drzwi do potencjalnej kontynuacji. Ciekawe pomysły, wartka akcja, fajne przejścia od jednego wydarzenia do drugiego – to wg mnie zalety Osobliwego domu… Muszę powiedzieć, że pomysł z pętlami czasu, w których mieszkają dzieci niezwykłe pod różnymi względami, bardzo mi się spodobał. Natomiast w 2 kolejnych tomach było więcej „przestojów” między kolejnymi wydarzeniami, jakby autor nawet w trakcie pisania nie za bardzo miał pomysł, jaki będzie kolejny krok (wrażenie subiektywne, dotyczy głównie 2. tomu!) i to  mnie zniechęciło po sięgnięcie po tomy 4-6.

Jeśli lubisz fantastykę z dreszczykiem, tematykę związaną z czasem, niezwykłości rzadko spotykane w naszej rzeczywistości, Osobliwy dom pani Peregrine (1. tom serii) powinien ci się spodobać.