Dorastałam w domu pełnym książek. Mama czytała mnie i mojej siostrze różne książki na dobranoc. Dość szybko zaczęłam czytać sama i kiedy moi rówieśnicy w 1. lub 2. klasie podstawówki czytali samodzielnie pierwsze cieniutki książki, ja zabierałam się za stanowczo grubsze. Nie znaczy to jednak, że zmogłam w życiu każdą książkę, którą zaczęłam i że piałam z zachwytu nad tytułami, które wydają się popularne często mimo upływu lat od ich 1. wydania na polskim rynku czytelniczym.
Na tym blogu piszę o książkach czytanych na bieżąco i o tych, które czytałam kiedyś. Posty mogą mieć charakter silnie subiektywny, ale zawsze staram się uzasadnić swoje zdanie zwłaszcza, gdy jest ono negatywne. Nie będą to więc "klasyczne" recenzje, a prosto z mostu to, co myślę o danej przeczytanej książce.
No comments:
Post a Comment